Co się zmieni w polityce spójności po 2020 roku

21.06.2018

W środę, 20 czerwca, o efektach wykorzystania środków unijnych oraz o nadchodzącej perspektywie finansowej dyskutowali w Warszawie przedstawiciele rządu, samorządów i Komisji Europejskiej.

W spotkaniu wzięli udział wysocy rangą przedstawiciele Komisji Europejskiej: Marc Lemaitr, dyrektor generalny do spraw polityki regionalnej i miejskiej oraz Judith Torokne Rozsa z dyrekcji generalnej ds. zatrudnienia, Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, wiceministrowie odpowiedzialni za wdrażanie pieniędzy unijnych w poszczególnych resortach, marszałkowie województw, dyrektorzy z urzędów marszałkowskich.

Uczestnicy omówili dokonania Polski we wdrażaniu polityki spójności i efekty wykorzystania unijnych dotacji. Zdaniem Marca Lemaitre’a, Polska osiągnęła imponujące wyniki we wdrażaniu funduszy unijnych. – Przyjechaliśmy dziś tutaj przekonani, że ten wynik może się powtórzyć w przypadku funduszy po 2020 roku. Jesteśmy gotowi pomóc w tym Polsce – powiedział.

Uczestnicy spotkania długo dyskutowali również o nadchodzącej perspektywie finansowej na lata 2021-2027, m.in. kwocie, jaka przypadnie w udziale Polsce, warunkach wykorzystania pomocy unijnej, poziomie wsparcia regionów. Marszałkowie ocenili, że nadal trzeba koncentrować się na instrumentach rozwoju terytorialnego (np. ZIT), które skutecznie zmniejszają dystanse rozwojowe występujące w regionie. Wypowiedzieli się również przeciw zwiększeniu skali środków zarządzanych z poziomu KE, gdyż jest sprzeczne z zasadą polityki spójności, która powinna być jak najbliżej obywatela. Tematem były również zakładane usprawnienia i uproszczenia, wynikające z dotychczasowych doświadczeń.

Przypomnijmy, że pod koniec maja Komisja Europejska przedstawiła swoją wizję polityki spójności po 2020 roku. Według jej założeń, budżet na politykę spójności, z którego najbardziej korzysta Polska, w perspektywie 2021-2027 miałby być mniejszy o 10 procent w stosunku do lat 2014-2020.

Poleć innym: